Autor: Sidson [Nuklearne śmieci]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Urodził się niedaleko Bastionu, więzienia dla najgorszych przestępców w Stanach, która w tym momencie była już główną siedzibą Fernando Esteveza. Jego ojciec, Wasilij wychowywał go po tym, jak jego matka zginęła w strzelaninie pare dni po jego narodzinach. Karmiony mlekiem teksańskich krów Igor dorastał.
Autor: Seth [Nuklearne śmieci]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Błysk. Ból w nadgarstkach. Przez ledwo otwarte powieki dostrzegłem… Nic, kurwa, bo jest ciemno. Dobra. Wiszę, przyczepiony za nadgarstki, na łańcuchu. Kurwa, boli. Szarpnąłem jedną ręką, tak na próbę. Boli, kurwa! -Nie wierzgaj tak. Jeszcze sobie tu powisisz. Bo, szczerze mówiąc, chce abyś wiedział dlaczego.-
Autor: Sidson [Nuklearne śmieci]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: "Gdy spod ciężkich sieci niewolnicza tryska krew, u łowców światło się świeci, radosny słychać śpiew: niech żyje Akira!, pieniążki sypią się! Zabiorę komuś wolność, napełnię kieszenie swe."
Autor: Sidson [Nuklearne śmieci]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Gdybyś kiedyś zawędrował w okolice NY, zapytaj o nich. To swoisty element folkloru. Bo czym innym może być pięcioro rodzeństwa z zespołem Sawanta? Każde z nich jest geniuszem w jakiejś dziedzinie, jednak w pozostałych... Szkoda gadać. Chcesz więcej? Więc słuchaj...
Autor: Bartosh [Pod martwym mutkiem]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Z Chuckiem dzieje się coś dziwnego. Urodził się w jednej z zapyziałych osad na wschodnim wybrzeżu. Jako młody chłopak, wraz z braćmi udało mu się naprawić starą ciężarówkę. Wozili nią różne rzeczy, wynajmując się każdemu, kto miał czym zapłacić, a potrzebował solidnego transportu. I tak właśnie mijały kolejne lata wegetacji Chucka. Aż do czasu wypadku.
Autor: Bartosz M. [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Wszędobylski kurz wciskał się przez szczeliny obserwacyjne, wycięte w stalowej blasze wstawionej na miejsce przedniej szyby. Droga, a właściwie ocalałe kawałki asfaltu i w miarę równa powierzchnia ubitego piachu, wiła się niczym zmutowany wąż przeciskający się pomiędzy wzniesieniami i dolinkami. Diana, drużynowa Handlarka, analizowała trzymaną na kolanach mapę. Prowadzący podrasowaną półciężarówkę Kieran, dawny Ganger, dzielił uwagę na szosę i mapę, a w rzeczywistości na odsłonięte zgrabne nogi sąsiadki, na których ów plan spoczywał. [wyróżnienie w konkursie na BNa serwisu Game Exe]
Autor: Karol W. [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Ernest Torreza to człowiek nietuzinkowy jak na Hegemończyka. Samo nazywanie go człowiekiem jest chybione, ponieważ Ernest to mutant (lub człowiek przeklęty za grzechy rodziców jak sam twierdzi). Nie ma macek, łusek, kocich oczu ani niczego podobnego. Ma za to niesamowicie wykształcony dar empatii. Nie czyta w myślach ani nie wywołuje u innych migreny, lecz bardzo mocno odczuwa emocje innych ludzi. Niestety nie może tego w żaden sposób wyłączyć... [Trzecie miejsce w konkursie na BN serwisu Game Exe]
Autor: Dominik N. [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Wiatr na pustkowiach ma dwoistą naturę. Przypomina ludzki charakter. Są takie dni, że podmuchy bezkresu są jak zefir dla poetów. Piasek skąpany w promieniach słońca, delikatnie muska niewidzialna siła, przesuwając jego drobinki w różnych kierunkach. Na horyzoncie niebo od ziemi odcina delikatna linia złotego pyłu. Na tle błękitu migotają krzewy i kaktusy... [Drugie miejsce w konkursie na BN serwisu Game Exe]
Autor: Dianek [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Mia pochodzi ze Spoken. Jest ofiarą losu i swoich rodziców. Jego ojciec - Fred Dickson zawsze chciał mieć córkę, kiedy wreszcie udało mu się coś spłodzić - nie przyjmował do wiadomości, że może mieć syna. Przygotował dziecku piękny pokoik, kupił zabawki na najbliższe parę lat... Mia rodził się przez ponad 60 godzin. Był wielkim i koszmarnie tłustym noworodkiem. Matka która znienawidziła go i za poród i za wygląd zgodziła się by nadać mu damskie imię wymyślone przez ojca. I tak Mia [czyt. mia] rozpoczął swoją turlająco - toczącą się przyszłość. [Zwycięski tekst w konkursie na BNa serwisu Game Exe]
Autor: RaeptaeR [Orbital]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Taki człowiek może mieszkać tylko w jednym miejscu na świecie. Nie ma fizycznej możliwości, żeby nie trafił do nas, prędzej czy poźniej. Pomyślałbyś "pomyleniec" - to pewnie mowa o Detroit... Otóż nie. Mylisz się. Mówimy o mieszkańcu północnej prowincji Fedracji Apallachów.