Autor: Bartosz M. [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Wszędobylski kurz wciskał się przez szczeliny obserwacyjne, wycięte w stalowej blasze wstawionej na miejsce przedniej szyby. Droga, a właściwie ocalałe kawałki asfaltu i w miarę równa powierzchnia ubitego piachu, wiła się niczym zmutowany wąż przeciskający się pomiędzy wzniesieniami i dolinkami. Diana, drużynowa Handlarka, analizowała trzymaną na kolanach mapę. Prowadzący podrasowaną półciężarówkę Kieran, dawny Ganger, dzielił uwagę na szosę i mapę, a w rzeczywistości na odsłonięte zgrabne nogi sąsiadki, na których ów plan spoczywał. [wyróżnienie w konkursie na BNa serwisu Game Exe]
Autor: Karol W. [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Ernest Torreza to człowiek nietuzinkowy jak na Hegemończyka. Samo nazywanie go człowiekiem jest chybione, ponieważ Ernest to mutant (lub człowiek przeklęty za grzechy rodziców jak sam twierdzi). Nie ma macek, łusek, kocich oczu ani niczego podobnego. Ma za to niesamowicie wykształcony dar empatii. Nie czyta w myślach ani nie wywołuje u innych migreny, lecz bardzo mocno odczuwa emocje innych ludzi. Niestety nie może tego w żaden sposób wyłączyć... [Trzecie miejsce w konkursie na BN serwisu Game Exe]
Autor: Dominik N. [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Wiatr na pustkowiach ma dwoistą naturę. Przypomina ludzki charakter. Są takie dni, że podmuchy bezkresu są jak zefir dla poetów. Piasek skąpany w promieniach słońca, delikatnie muska niewidzialna siła, przesuwając jego drobinki w różnych kierunkach. Na horyzoncie niebo od ziemi odcina delikatna linia złotego pyłu. Na tle błękitu migotają krzewy i kaktusy... [Drugie miejsce w konkursie na BN serwisu Game Exe]
Autor: Dianek [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Mia pochodzi ze Spoken. Jest ofiarą losu i swoich rodziców. Jego ojciec - Fred Dickson zawsze chciał mieć córkę, kiedy wreszcie udało mu się coś spłodzić - nie przyjmował do wiadomości, że może mieć syna. Przygotował dziecku piękny pokoik, kupił zabawki na najbliższe parę lat... Mia rodził się przez ponad 60 godzin. Był wielkim i koszmarnie tłustym noworodkiem. Matka która znienawidziła go i za poród i za wygląd zgodziła się by nadać mu damskie imię wymyślone przez ojca. I tak Mia [czyt. mia] rozpoczął swoją turlająco - toczącą się przyszłość. [Zwycięski tekst w konkursie na BNa serwisu Game Exe]
Autor: RaeptaeR [Orbital]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Taki człowiek może mieszkać tylko w jednym miejscu na świecie. Nie ma fizycznej możliwości, żeby nie trafił do nas, prędzej czy poźniej. Pomyślałbyś "pomyleniec" - to pewnie mowa o Detroit... Otóż nie. Mylisz się. Mówimy o mieszkańcu północnej prowincji Fedracji Apallachów.
Autor: Bartosh [Moorhold]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Mężczyzna ostrożnie zbliżał się do obozowiska. Małe ognisko powoli dogasało. Wszędzie ślady walki, doskonale widoczne mimo słabego światła – poroztrącane kamienie, wgłębienia w ziemi, strącony z haka czajnik z wodą który leżał kilka metrów dalej. Ślady krwi. Porzucony rewolwer. Dwie lufy dwururki podążały za krwawą ścieżką.
Autor: multidej [Orbital]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Czy zastanawiałeś się kiedyś, skąd bierzemy tych wszystkich żołnierzy, którzy giną codziennie na Froncie? Nie mówię o tych, którzy prowadzą czołgi, czy wyglądających jakby się wyrwali z Helikoptera w ogniu. Mówię o tych biednych nastolatkach, którzy dostają do ręki Springfielda i walczą z Łowcami. Tych, którzy giną dziesiątkami i nikt o nich nie pamięta. Mamy ich dzięki pracy ludzi takich jak Jamieson.
Autor: Bartosh [Moorhold]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Mężczyzna zabrudzonym rękawem koszuli otarł spocone czoło. Panujący na zewnątrz upał z pewnością nie ułatwiał mu pracy. Ostrze specjalnej antystatycznej piły mozolnie przegryzało się przez skorodowany stalowy korpus. Pociski rakietowe typu „powietrze – ziemia” należały do względnie stabilnych, ale przy takich uszkodzeniach należało zachować szczególną ostrożność. Ostatnie mocowanie puściło dość szybko. Powoli podważał osłonę głowicy. Kilka centymetrów dzieliło go od niebezpiecznego wnętrza pocisku. Kąciki ust uniosły się lekko, gdy zauważył prawie nie naruszony mechanizm detonacyjny.
Autor: Ellesis [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 4, Oceń: + -
:: Jack: Rodion to Rusek. Tych to zawsze coś wyróżniało. No i on siłą rzeczy jest legendą tutaj i w każdym barze, do którego przyjeżdża. Podobno podróżuje na swoim motocyklu od knajpy do knajpy i zawsze odpieprza identyczny rytuał – zamawia piwo i kieliszek wódki, czasem coś do żarcia jak jest. Następnie siada, ściąga gogle i hełm, po czym degustuje alkohol
Autor: Morthazor Singolo [Game Exe]
Dodal: multidej, Ocena: 5, Oceń: + -
:: Gracze mogą spotkać Yossa jak zapyla sobie samotnie po pustkowiach swoim gruchotem, ewentualnie naprawia go gdzieś na poboczu. A może napotkają na niego, kiedy już uda mu się spełnić swoje marzenia o lataniu (o ile mu się uda…)? Sytuacja: bohaterowie na gwałt poszukują transportu na drugi koniec kontynentu, a tu bach….